Polskie Stowarzyszenie Kulturalne im. Józefa Bema na Węgrzech

45_bemPrzez pryzmat faktów...

Żywy zawsze ruch polonijny na Węgrzech doznał w latach po zakończeniu II wojny światowej zastoju, bo taka była wola ówczesnych komunistów, którzy administracyjnie zlikwidowali wszystkie organizacje społeczne, w tym nasze polonijne. Dopiero w maju 1958 r. nadarzyła się okazja do wystąpienia przedstawicieli węgierskiej Polonii o zgodę władz na założenie organizacji polonijnej.

Była nią pierwsza po 1956 r. wizyta polskiej delegacji partyjno-rządowej z I Sekretarzem PZPR, Władysławem Gomułką i premierem Józefem Cyrankiewiczem. Gości polskich witali na lotnisku także przedstawiciele polskiej kolonii, polskie dziewczynki w krakowskich strojach wręczyły im kwiaty, a w spotkaniu w Klubie Oficerskim przy ul. Népstadion (obecnie Stefánia út), wydanym na cześć polskiej delegacji przez Sekretarza Generalnego WSPR Jánosa Kádára i członka KC WSPR i wiceministra kultury, Györgya Aczéla, wzięła udział grupa polonusów, wśród której byli m.in. górnik z Tatabányi József Nadolszky, Julia Koziorowska z mężem Zygmuntem, siostrą Marią Buzási i braćmi Miernickimi, Irena Varsányi, Piotr Jabłoński, dr Jan Bielawski, bracia Łopata i Motyka, Stanisław Hubkiewicz, Jan Fedyszyn, Paweł Abramowski, ks. Karol Dragosz, Adam Turzański, Michał Szeliga, Stefan Bielicki, Albin Czyżyk, Władysław Borys, Zygmunt Kaczorowski. Dzięki pośrednictwu życzliwego sprawom Polonii ambasadora PRL w Budapeszcie Adama Willmana poruszono sprawę utworzenia polskiej organizacji kulturalnej. Prośba spotkała się z życzliwym przyjęciem ze strony władz węgierskich. I tak powstał Komitet Organizacyjny Polskiego Stowarzyszenia Kulturalnego im. Józefa Bema. Należało zatem szybko przygotować statut nowej organizacji, aby mogła ona być jak najszybciej zarejestrowana. Właściwie nie udało się wyjaśnić, od kogo wyszła propozycja nazwy stowarzyszenia, ale jedno jest pewne, że była ona jak najbardziej trafna. Podobno pierwszy statut organizacji został opracowany w ciągu jednej nocy. Autorami jego byli m.in. pierwszy i dwukrotny prezes Stowarzyszenia, Zygmunt Kaczorowski, prawnik z wykształcenia (1958-1962) i sekretarz Piotr Jabłoński (1958-1964), który następnie w latach 1965-1970 pełnił funkcję prezesa. Trzykrotnym wiceprezesem aż do 1964 był wielce zasłużony działacz dr Paweł Domszky.

Stowarzyszenie miało od początku zagwarantowaną własną autonomię i możliwość wykorzystywania w swej działalności polskich wartości kulturalnych. Za główne zadanie stawiało sobie zrzeszanie polskich pracowników, żyjących na Węgrzech, a więc "starej emigracji", byłych uchodźców wojskowych i cywilnych z okresu II wojny światowej i obywateli polskich, przybywających tu najczęściej poprzez małżeństwa mieszane na pobyt stały, pomaganie swoim członkom w nauczaniu języka ojczystego, rozszerzanie kultury polskiej, pogłębianie przyjaźni narodu polskiego i węgierskiego, popularyzowanie prasy polskiej dopuszczonej do kolportażu na Węgrzech, organizowanie odczytów, wystaw, wieczorów klubowych, spotkań towarzyskich i innych uroczystości, i miało obejmować swym zasięgiem terytorium całych Węgier. Zarząd Stowarzyszenia wybrany przez Walne Zebranie na dwa lata troszczył się i dbał o wykonanie zadań objętych statutem i regulaminem. Przyjęcia do organizacji odbywały się na podstawie wypełnionej i podpisanej przez dwóch członków rekomendujących deklaracji i uchwały Zarządu Stowarzyszenia. Propozycja statutu, zatwierdzona najpierw przez Walne Zebranie musiała zostać następnie zatwierdzona przez Departament Narodowościowy Ministerstwa Kultury, Oświaty i Szkolnictwa Wyższego Węgier, co nastąpiło dopiero 20 lutego 1960 r., a pismo zawiadamiające o tym podpisał naczelnik Wydziału, Sándor Vendégh. Wówczas dopiero Stowarzyszenie zostało wciągnięte do ewidencji organizacji kulturalnych, prowadzących systematyczną działalność programową, na którą również otrzymywało fundusze. Tymczasowy Zarząd Stowarzyszenia, który początkowo zbierał się w Czytelni Polskiej przy ul. Váci 24 w V. dzielnicy Budapesztu już w październiku 1959 r. rozpoczął starania w Stołecznej Radzie Narodowej o przydział odpowiedniego lokalu w śródmieściu. Takowy został przyznany w 1960 r. w V. dzielnicy przy ul. Nádor 34 (później zmieniono jej nazwę na Münnich Ferenc, ale po przemianach ustrojowych ponownie przywrócono starą - Nádor). Z jednej strony spowodowało to rozkwit działalności organizacji, z drugiej zaś pojawiły się problemy finansowe, bowiem Węgierskie Ministerstwo Kultury i Oświaty nie przydzieliło żadnej dotacji z wyjątkiem opłacania czynszu za lokal. Jak wspominają niektórzy dawni członkowie "Bema", z domów przynosili oni węgiel i drewno potrzebne do ogrzewania lokalu. Dopiero w momencie przejścia Stowarzyszenia w zakres kompetencji Departamentu ds. Narodowościowych Ministerstwa Kultury "Bemowi" przyznane zostały określone dotacje, które łącznie z kwotami asygnowanymi przez Ambasadę i składkami członkowskimi pozwalały organizacji na zapewnienie członkom interesującej oferty kulturalno-oświatowej, wielu imprez, spotkań, wycieczek. Ostatnią dotację stowarzyszenie otrzymało w 1994 r., bo w rok później, po wejściu w życie Ustawy o prawach mniejszości narodowych i etnicznych, państwo wycofało się z bezpośredniego finansowania, dotowania wszelkich organizacji kulturalnych opartych na oddolnej inicjatywie społecznej, nawet posiadających tak bogatą tradycję i osiągnięcia jak "Bem". Od tego czasu środki na działalność Stowarzyszenie może uzyskiwać jedynie drogą konkursów, co nie jest jednak sprawą prostą, bowiem z tych samych źródeł korzystają też wszystkie samorządy mniejszościowe (samorządy ogólnokrajowe, stołeczne i lokalne 13 mniejszości z terenu całego kraju).

Działalność Stowarzyszenie prowadzona jest w oparciu o statut. Pierwszy, spisany natychmiast po uzyskaniu zgody na założenie organizacji a zatwierdzony w 1960 r. obowiązywał do 1972 r., kiedy to wprowadzono pewne poprawki, dotyczące m.in. członkostwa. Podczas gdy z pierwszego statutu wynikało, że "Członkiem Stowarzyszenia może być każdy obywatel węgierski, który jest pochodzenia polskiego względnie podaje język polski jako ojczysty, oraz każdy obywatel polski ze świata pracy zamieszkały na terytorium Węgier - jeżeli gotów jest współpracować w realizacji wytycznych i zadań Stowarzyszenia", to w statucie z 1972 r., kiedy na Węgry przybywało już sporo Polaków w wyniku zawieranych związków małżeńskich, stanowiono: "Członkiem Stowarzyszenia może być tylko osoba fizyczna pełnoletnia, obywatel polski zamieszkały na Węgrzech, lub każdy obywatel węgierski, który zobowiązuje się do przestrzegania statutu". W ponownie zmienionym w 1985 r. statucie określono, iż "Członkiem Stowarzyszenia może być tylko osoba dorosła, zamieszkała stale na terenie Węgier, posiadająca obywatelstwo polskie i dysponująca paszportem konsularnym, obywatel węgierski, który będzie przestrzegał zawartych w Statucie postanowień".Na początku lat 90. członkowie na Walnym Zebraniu zarządzanie organizacją przekazali w ręce kobiet. (Za wyjątkiem kadencji Andrzeja Wesołowskiego.) Pierwszą prezes została Aldona Héjj, wcześniej dwukrotnie pełniąca funkcję zastępcy (w 1971 r. u boku Przemysława Sikorskiego i od 1983 do 1985 r. - Władysława Wiśniewskiego), a do zarządu weszło sporo nowych, młodych i aktywnych ludzi. Do istniejących już oddziałów w Székesfehérvárze, Tata-Tatabányi i Dunaújváros dołączyły nowe (Segedyn, Debreczyn, Győr). To też spowodowało konieczność wniesienia poprawek w statucie, zatwierdzonym w 1991 r. Ostatnie poprawki statutowe, spowodowane sytuacją, jaka powstała w Polonii po utworzeniu się na terenie całego kraju tak wielu polskich samorządów mniejszościowych, wprowadzone zostały w marcu 2003 roku, będącego jednocześnie rokiem Jubileuszu 45-lecia Stowarzyszenia.Organizacja rozpoczynała działalność od 24 członków, tylko przedstawicieli Polonii, aby w chwili obecnej osiągnąć (stan przyjęty na podstawie deklaracji) ponad tysiąc, wśród których jest i wielu Węgrów sympatyzujących z Polską i Polakami.