Bezzasadna, z punktu widzenia Polaków, burza polityczna wokół zaprojektowanego na Wzgórze Zamkowe pomnika premiera Pála Telekiego - człowieka o którym Polacy mogą mówić tylko jednym głosem, głosem wdzięczności, wszak za jego rządów Węgry przyjęły ponad 100 tysięcy polskich uchodźców - spowodowała, że dzieło Tibora Riegera trafiło do Balatonbogláru. Dla nas, Polaków jest to szczególne miejsce. Tu bowiem działało w czasie II wojny światowej jedyne legalne polskie gimnazjum i liceum, tu działał jeden z jego założycieli, wielki nasz przyjaciel ks. Béla Varga, którego prochy przechowywane są w krypcie miejscowego kościoła. Od 3 kwietnia br. mamy w tej nadbalatońskiej miejscowości kolejny symbol węgiersko-polskiej przyjaźni - wspaniały pomnik premiera Telekiego, którego odsłonięcie było swoistą manifestacją uczuć, jakie żywią do siebie nawzajem Węgrzy i Polacy. Nie było tzw. notabli, ale były za to tłumy ludzi, którzy utrwalają ogniwa tej przyjaźni. I to się liczy.