| Nizina Naddunajska
Nizina Naddunajska (Podunajsko), a właściwie Mała Nizina Naddunajska, stanowi część Niziny Środkowodunajskiej. Pod względem geologicznym Nizina Środkowodunajska stanowi rozległe rozpadlisko tektoniczne powstałe w trzeciorzędzie miedzy Alpami, Karpatami i Górami Dynarskimi. Z uskokami są związane trzeciorzędowe wylewy wulkaniczne, głównie wzdłuż spojenia z Karpatami Wewnętrznymi oraz liczne źródła mineralne. Nizina Naddunajska to kraina rolnicza poprzecinana siecią kanałów, stanowi teren dość nietypowy dla górzystej Słowacji. Spora część leży na największej w Europie wyspie rzecznej Żytny Ostrów (dawniej Złoty Ogród). Utworzyły ją nurty Dunaju i Małego Dunaju. Nizinę przecinają rzeki Wag, Hron, Żytawa oraz rozległy system łączących je kanałów. Występują tu liczne źródła termalne, przy których zbudowano wiele kąpielisk termalnych. 90% mieszkańców tego regionu to Węgrzy, stąd powszechne tu napisy dwujęzyczne.

Do najbardziej znanych obiektów zabytkowych na Nizinie Naddunajskiej i jej obrzeżach należą w Bratisławie - Zamek Bratysławski, Pałac Prezydencki, Pałac Palffyego, Pałac Mirbacha, Pałac Prymasowski, Stary Ratusz, Katedra św. Marcina, Zamek Devin, Gerulata, Słowacki Teatr Narodowy, Wieża Michalska; w Diakovcach - kościół pw. Marii Panny z 1228 r.; w Drazovcach - Kościół św. Michała; w Hamuliakovie - kościół św. Krzyża z XIII wieku; w Izie - kasztel Kelemantia; w Komarnie - Dziedziniec Europy - wzniesione na nowym placu obiekty prezentujące historyczną architekturę charakterystyczną dla różnych miast europejskich, twierdza Komarno największy tego typu obiekt w północno zachodniej części Węgier; w Levicach - Zamek Lewicki; w Nitrze - Kościół św. Emerama, Zamek Nitrzański i w Trnavie - Katedra św. Mikołaja oraz Świątynia katedralna p.w. Jana Chrzciciela.
Niestety nie mieliśmy możliwości zobaczyć tych wszystkich ciekawych miejsc dlatego zachęcamy i polecamy wszystkim wyprawę na Nizinę Naddunajską.
Deszcz?
Popatrz, jaki smutny świat jest, ... też Wiatr zawodzi w mokrych gałęziach drzew. I deszcz, dzisiaj, zanosi się potokami łez. Czyżby i jemu na duszy, smutno było, też?
I księżyc, taki blady, jakby stracił krew, A połknął, cały deszcz. I w oczach, mu się kręci, milion małych łez. Dlaczego wszyscy płaczą, a mnie ... nie wolno jest?
Dlaczego mi zabraniasz, By po twarzy, spływał mi deszcz? On też może być słony, Jeżeli morze, takie jest!
Ryszard P.Staniszewski
Párkány, 19 marca Anno Domini 2005.
Alfred Wtulich
zdjęcia: Tomasz Erdős, Alfred Wtulich
<<powrót:: |