O klubie brydżowym

Klub brydżowy w Bemie ma swoje długoletnie tradycje. Zanim został nazwany klubem nasi członkowie zawsze oddawali się tej pasji w swoich mieszkaniach, na prywatnych spotkaniach, które trwają do dziś.

Na przełomie lat 2002/2003 zebrała się grupka fanatyków i na czele ze św. pamięci Jerzym Królikowskim rozpoczęła oficjalne spotkania. Odbywały się w każdy czwartek i najczęściej dot. jednego stołu (4 graczy), ale wkrótce grupa zwolenników w osobach Eli Byczyńskiej, Hanny Novotny, Jacka Limanowskiego, Wojciecha Błońskiego, Jacka Śniadowskiego, Árpáda Bende, Eugeniusza Korka i autora tej notatki grała na dwóch stołach.

W czasach swojej świetności gościem honorowym bemowskiego klubu brydżowego był węgierski przedstawiciel kadry narodowej Węgier (www.bridge.hu) Péter Gál.

Bemowski klub brydżowy był swoistym podwórkowym hazardem. Punkty były ściśle podliczane i przegrany lub przegrani wpłacali do wspólnej skarbonki 200, 300 lub czasami nawet 500 Ft. W czasie świątecznego nastroju świąt bożenarodzeniowych skarbonę rozbijano i towarzystwo udawało się na uroczystą kolację przy której nie zapomniano rozegrać uroczystego robra mijającego roku.

Alfred Wtulich

hu_HUMagyar